Nim miasto wyda zgodę na budowę spalani, trzeba poddać analizie sprawę odpadów w Nowym Sączu. Spalarnia to tylko element gospodarki odpadami w mieście. Nie należy wyrywać sprawy spalarni z szerszego kontekstu – sprawy odpadów komunalnych w Nowym Sączu.

Wiele gmin, w tym miast w Polsce ma zasadnicze problemy z odpadami. Polska ma znaczny nadmiar odpadów niezagospodarowanych, jest jeszcze import odpadów. Pamiętamy płonące, dzikie składowiska. Problem śmieciowy dotyczy całej Polski, a nawet całego świata.

Problemy z odpadami ma także Nowy Sącz. Ponad 20 lat temu miasto przezywało pierwszy kryzys śmieciowy związany z kontrowersjami z wykorzystywaniem składowiska w Zawadzie, na Brzezinach. Pod składowiskiem miały miejsce żywiołowe protesty mieszkańców, były blokady. Tiry pełne sądeckich śmieci jeździły wówczas po całym województwie, ponieważ składowanie odpadów w mieście było niemożliwe. Ratusz, dzięki sporej ekwilibrystyce, z dużym trudem, zażegnał kryzys. Były tego także spore koszty. Czy taka sytuacja może się powtórzyć?

Miasto jest przed początkiem DRUGIEGO KRYZYSU ŚMIECIOWEGO. Wynika to zarówno z przyczyn wewnętrznych, jak i zmian prawnych. Przyczyny naturalne, to wyczerpujące się możliwości składowania odpadów na miejskim składowisku i brak tworzenia alternatywnego składowiska. Aspekty prawne, to konieczność poddawania recyklingowi 50% odpadów w już od 2020, z rosnącym udziałem do 65% w 2035 roku. Wprowadzono także ograniczenie składowania na wysypiskach do 10% ilości odpadów.

Miasto wytwarza około 24 tysięcy ton śmieci rocznie. 70%, to tak zwane odpady zmieszane. 15% to odpady zielone, organiczne. 10% to odpady, które segregują mieszkańcy (szkło, plastik, papier). 5% to odpady wielkogabarytowe. Takie są dane i tego trzeba się trzymać. To jest punkt wyjścia.

W Nowym Sączu recyklingowi obecnie jest poddawane tylko 31% odpadów, a kilka lat wcześniej było to 47% odpadów. (Skąd wynika ten spadek?) Przy takim udziale miasto będzie płacić kary, kilka milionów złotych rocznie. Na szczęście kary dla gmin zostały zawieszone w 2020, a w skali całej Polsce to prawie miliard złotych. Ile kary zapłaciłby Nowy Sącz? Minimum 3 miliony złotych. Jak to się ma do opłat za wywóz śmieci przez mieszkańców? Po przeliczeniu na miesiąc to około 3 złote. Można założyć, że koszt kar będzie przeniesiony na mieszkańców. Jeżeli koszt kar nie zostanie przeniesiony na mieszkańców, to budżet miasta będzie obciążony tymi kosztami, czyli czegoś nie sfinansuje innych spraw, jakiegoś chodnika, czy remontu ulicy.

Jeżeli miasto selekcjonuje obecnie tylko 31% odpadów, to znaczy, że 17 tysięcy ton nie selekcjonuje. W 2021 zmieniły się przepisy obliczania poziomu recyklingu w gminach.  Według nowych wzorów szacowania recyklingu miasto jest znacznie poniżej 30%.

Co się stanie z tymi odpadami, jeżeli zabraknie składowiska? To kluczowe pytanie. Jest kilka możliwości. Po pierwsze, trzeba zwiększyć radykalnie udział recyklingu do minimum 50%. To wymaga kosztów zakupu infrastruktury do recyklingu, w tym: stworzenia kompostowni dla odpadów zielonych, bo istniejąca infrastruktura jest zdecydowanie za mała. To są koszty. Należy je szacować lekko na 10 milionów złotych.

Koszt przetworzenia jednej tony śmieci to minimum 450 zł. Spółka komunalna Nova, przy obecnym poziome dofinansowania miasta w wysokości 6 milionów rocznie, dopłaca do recyklingu. Można się zatem domyślić, że to wyjaśnia, dlaczego ograniczona jest skala recyklingu. Ale są takie podmioty, które lepiej sobie radzą z recyklingiem, spółka Nova robi to kiepsko. A może tę istotną kwestię trzeba jakoś inaczej załatwić?

Trzeba także pamiętać, że spółki komunalne nie muszą działać dla zysku, mają się tylko zbilansować na zero. W tym kontekście mają naturalną przewagę nad spółkami komercyjnymi, które realizują zyski. Kluczem jest jednak dobre zarządzanie i zdolności organizacyjne, a to jest podobno przewaga spółek prywatnych.

Jeżeli wzrośnie udział recyklingu do 50% ilości odpadów, to nadal jest problem z 12 tysiącami ton odpadów. Nawet gdyby istniało składowisko, to można tam umieścić tylko 3 tysiące ton. Pozostaje 9 tysięcy ton. Rozważenia są teoretyczne, ponieważ zakłada się, że recykling wyniesie 50% i istnieć będzie składowisko (podręczne i małe) dla 3 tysięcy ton. Na razie (2020) recykling to 31% odpadów komunalnych, a są to dane zawyżone.

Trzeba zadać pytanie otwarcie: co stanie się z 17 tysiącami ton, a w najlepszym wypadku (przy podniesieniu udziału recyklingu do 50%)  9 tysiącami ton odpadów komunalnych? Znowu jest kilka opcji.

Pierwsza, to że jakieś inne składowisko przyjmie sądeckie śmieci. Będzie to robić niechętnie i za mocno zawyżone stawki, śmieci komunalnych jest w Polsce nadmiar, to winduje ceny, które rosną z roku na rok.  500 zł, a może więcej za tonę? Koszty odpadów palnych są znacznie droższe i trzeba liczyć się nawet z 1000 złotych. Przy koszcie 500 złotych za tonę odpadów zmieszanych daje to sumę 8,5 milionów rocznie. Ta zaś rozłoży się na opłaty mieszkańców około 8 złotych od osoby miesięcznie. W wariancie optymistycznym (9 tysięcy ton do składowania) będzie to kwota około 5 złotych miesięcznie. Dodać należy, że nie wszystkie odpady mogą być składowane.

Druga opcja, to że jakaś spalarnia (najbliższa jest w Krakowie) przyjmie sądeckie śmieci do spalenia. Tutaj są niestety wyższe kwoty niż za składowanie, bo wkrótce osiągną 1000 złotych za tonę, czyli rachunki kosztów się podwajają. Wzrost opłat za wywóz odpowiednio o 13 złotych, albo o 9 złotych, przy „eksporcie” 9 tysięcy ton w wariancie optymistycznym. Spalarnie z obcych miast niechętnie przyjmują obce śmieci, mają ich pod dostatkiem z gmin bliżej położonych. To także droższa opcja niż składowanie na obcym, komercyjnym składowisku.

Trzecia opcja jest taka, że miasto buduje własną spalarnie, działająca w trybie elektrociepłowni. Koszt spalarni dla 20-30 tysięcy ton należy szacować na kwotę 200 milionów, no może 150 milionów. Dla porównania, to łączny koszt budowy stadionu i ratusza. Nowy Sącz jednak mocno się obciążył ostatnio inwestycjami, a i dochody gmin ciągle maleją. Owszem, taka inwestycja mogłaby się „spłacić”, ale na to trzeba dłuższego okresu, minimum 10 lat. Należy rozważyć taką możliwość, bo sytuacja jest „podbramkowa”.

Jest opcja czwarta, Nowy Sącz, jak kiedyś Neapol, będzie tonął w śmieciach. Doraźnie będą gdzieś wywożone, ale w niedostatecznym tempie i to jeszcze przy rosnących stawkach za wywóz. Prawdopodobna stawka to 40 złotych od osoby plus zaśmiecone miasto.  Inna rzecz, że obecna stawka 19 złotych jest mocno zaniżona.

Nowy Sącz jest na początku drugiego kryzysu śmieciowego. W takim kontekście należy rozważać wszystkie inwestycje prywatne budowy spalarni-elektrociepłowni w Nowym Sączu.

Konieczna jest nowa UMOWA SPOŁECZNA. Mieszkańcy muszą realnie wiedzieć i w takim kontekście się wypowiedzieć. Kalendarz wyborczy formatuje w istocie ciszę przed burzą.

Spółka miejska Nova jest na skraju bankructwa, tnie koszty na wszystkim, pewnie również na recyklingu także, nie radzi sobie z odzyskiem, przegrywa przetargi. Spółka jest zarządzana przez miasto, więc ostatecznie miasto nie radzi sobie z tym problemem śmieciowym. Tak trzeba postawić sprawę. Powyborczy 2024, to może być już za późno. Teraz trzeba myśleć o tym. 

Firma NEWAG, a nawet paradoksalnie ich projekt budowy spalarni, daje pewne możliwości… To skomplikowana sprawa. Zostawmy to … na razie…

A może miasto powinno sprywatyzować problem? Ogłosić sprytny przetarg na załatwienie problemu śmieciowego. Zarówno tego z recyklingiem, jak i ze spalaniem i składowaniem śmieci. Może prywatny biznes lepiej sobie poradzi niż miasto. Stawki się unormują na relatywnie niskim poziomie i miasto będzie czyste. Miasto potrzebuje niestandardowych rozwiązań. Te wymagają odwagi.

 Publikacja opracowana przez Instytut Karpacki na podstawie danych i badań dostępnych publicznie.

Ciekawe, co o inwestycji budowy spalarni odpadów w Nowym Sączu sądzą mieszkańcy? To wieloaspektowy problem i wszystkie kwestie powinny zostać wzięte pod uwagę. Mieszkańcy powinni się wypowiedzieć, a radni gminni uwzględnić ich głos przy podejmowaniu decyzji.

Platforma GŁOS OBYWATELSKI umożliwia partycypację mieszkańców w podejmowaniu ważnych decyzji w gminie. Tutaj można oddać swój GŁOS.

 

Share this...
Share on Facebook
Facebook
5
1

Poprawa dostępności strony