Dla wypracowania sobie stanowiska w sprawie lokalizacji spalarni odpadów w Nowym Sączu warto zapoznać się z argumentami zwolennika i przeciwnika spalarni. Zwolennikiem jest dr hab. Inż. prof. z Politechniki Łódzkiej Grzegorz Wielgosiński i przeciwnikiem Paweł Głuszyński ekspert Towarzystwa na Rzecz Ziemi. Ten pierwszy jest bodaj najbardziej znanym ekspertem w dziedzinie spalania odpadów w Polsce. Drugi jest nieprzejednanym przeciwnikiem i także znawcą zarządzania odpadami.

Eksperci przedstawiają argumenty w blokach tematycznych: KWESTIA 3

Resort środowiska liczy, że problematycznego RDF-u będziemy produkować coraz mniej, bo poprawimy selektywną zbiórkę odpadów. Zanim to nastąpi może jednak minąć kilka lat, a problemy z nadpodażą mamy już dziś. Czy w obliczu restrykcyjnej polityki UE, która nie dopuszcza już powrotu do składowania odpadów, spalarnie nie są dziś jedyną szansą, by relatywnie szybko pozbyć się nadmiaru odpadów?

Zwolennik: TAK

Budowa spalarni jest szansą na domknięcie systemu gospodarki odpadami i ograniczenie ich składowania do poziomu spotykanego w najbardziej uprzemysłowionych krajach UE. W 2010 planowaliśmy, że zbudujemy 11-12 spalarni o łącznej wydajności ok. 2,5 mln ton. Zbudowaliśmy niespełna połowę. Realizowane aktualnie projekty (Gdańsk, Olsztyn, Zabrze) pozwolą zagospodarować jedynie niespełna 0,4 mln ton. A co z resztą? Każdy pomysł budowy spalarni jest dziś oprotestowywany. Społecznościom lokalnym przekazywane są nieprawdziwe informacje o oddziaływaniu spalarni. Coraz trudniej uzyskać akceptację dla tego typu inwestycji, które moim zdaniem są konieczne. Docelowo, według moich obliczeń, powinno powstać jeszcze przynajmniej ok. 10 spalarni odpadów (w tym w największych miastach: Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Lublinie) tak by uzyskać łączna moc przerobową spalarni w Polsce na poziomie 3- 3,5 mln ton rocznie, co daje ok. 30 proc. odpadów spalanych, tak jak w większości najbardziej rozwiniętych krajów UE.

Przeciwnik: NIE

Aby zmniejszyć ilość odpadów, które obecnie zamieniają się we “frakcję kaloryczną”, musimy poprawić jakość i poziom selektywnej zbiórki u źródła, wyeliminować z rynku produkty i opakowania nienadające się do przetworzenia, a także inwestować i rozwijać recykling. Nie mamy innego wyjścia, gdyż w 2020 roku powinniśmy osiągnąć 50 proc. poziom recyklingu odpadów komunalnych oraz zwiększać go o kolejne 5 punktów procentowych co 5 lat. W przeciwnym razie samorząd zapłaci karę za niezrealizowanie obowiązku, którą obecnie szacuje się na ok. 950 mln zł w 2020 r. w skali całego kraju. Będziemy również płacić karę lub nie otrzymamy środków pomocowych z UE. A jesteśmy jeszcze daleko od osiągnięcia zamierzonych celów. Obecnie zaledwie 33 proc. odpadów komunalnych w Polsce jest zbieranych selektywnie. Jakość segregacji pozostawia wiele do życzenia, czego efektem jest to, że ostatecznie do recyklingu trafia mniej niż 18 proc. odpadów ze zbiórki. Mamy jeszcze 15 lat na zrealizowanie restrykcyjnego wymogu dotyczącego redukcji ilości składowanych odpadów komunalnych do poziomu 10 proc. Nie potrzebujemy więc nowych spalarni i cementowni, bo już dziś mają one wydajność, która pozwoliłaby nam spełnić te wymogi.

Ciekawe, co o inwestycji budowy spalarni odpadów w Nowym Sączu sądzą mieszkańcy? To wieloaspektowy problem i wszystkie kwestie powinny zostać wzięte pod uwagę. Mieszkańcy powinni się wypowiedzieć, a radni gminni uwzględnić ich głos przy podejmowaniu decyzji.

Platforma GŁOS OBYWATELSKI umożliwia partycypację mieszkańców w podejmowaniu ważnych decyzji w gminie. Tutaj można oddać swój GŁOS w sprawie BUDOWY spalarni.

Publikacja opracowana przez Instytut Karpacki na podstawie danych i badań dostępnych publicznie.

Share this...
Share on Facebook
Facebook
1
0